Sara i głos z korytarza

Autor: nigdy nigdy, Gatunek: Dramat, Dodano: 17 grudnia 2017, 17:51:00
[tekst został skasowany przez autora]

Komentarze (52)

  • Nie lubiłam swego czasu mojego imienia, żartowałam w szkole, że jestem żoną Abrahama, teraz widzę jednak, że jest miłym dla mnie, a ludzie upodobali sobie to imię, bywa przesadnie go nadużywając.
    Nie pijam ziół raczej. W utworze to możliwe.

    Cóż.

  • "Nie mają chleba? To niech jedzą ciastka!"

    w sumie to urzekające, jak osoby wątpliwej proweniencji starają się podgryzać stany wyższe. proletariacka pycha jest dość urokliwa.

  • okropne, nie wstydzisz się tak dupkę sarze obrabiać na boczku, choć prawdopodobnie zbieżność imion jest przypadkowa


  • na jakim boczku?
    czyją dupkę?
    źle się czujesz? znowu?
    posłuchaj pana Stanisława.
    jego słowa mają uzdrawiającą moc.

    mucho_mory
    z trawy
    zapraszam do zabawy
    xD
    Sara, ale naprawdę?

  • parsknąłem śmiechem, poerdolić konwenanse, zabawne. od kiedy jeze noszą szpilki - pytam tylko


  • dobrze, rozwinę tekst (miałam jeszcze dodać dwa oddzielne teksty z kolejnymi bohaterami, ale teraz nie mam siły, a jeśli dodam coś, to i zamysł będzie wyrazisty, bo nie mam na myśli TYLKO Sary).

    Sara, bernadetta, maciek filipek i głos z korytarza

    dwanaście razy sprawdzili zamki w drzwiach.
    dziewięć razy szarpnęli klamkę lufcików, czy na pewno dobrze je zamknęli.
    na wszelki wypadek uruchomili
    automatyczny system krat.
    rach ciach - nareszcie!
    teraz mogli wygodnie rozsiąść się na wersalce.
    w końcu poczuli się bezpiecznie.
    spojrzeli na siebie w milczeniu, po czym każde zanurkowało w swój zeszycik.
    od dawna mieszkali razem. na zmianę spali na wersalce, ale po wylosowaniu zapałki bez łebka. pomieszczenie było niewielkie, skromne, białe ściany, gdzieniegdzie wyłaził grzyb, ale najbardziej estetyczna z trójki próbowała zasłonić go czymkolwiek, co miała pod ręką: a to kotletem schabowym, a to bałwanem przytarganym z podwórka, a to kopcem jesiennych liści a latem po prostu stawiali leżak i udawali, że są na łonie natury.
    siedzieli tak sobie w milczeniu, gdy nagle
    usłyszeli znajome tuptanie.
    zerwali się na równe choć trochę krzywe nogi (jedno miało nawet owłosione) i z całej siły
    przylgnęli do ściany.
    odgłos tuptania nasilał się coraz wyraźniej.
    objęli dłońmi nie swoją głowę, ale czuli nasilającą się migrenę.
    w końcu ktoś otworzył szafkę, w której stał słoik z wodą po kiszonych ogórkach
    wzięli głęboki haust i jeszcze jeden i jeszcze.
    - przestań tuptać, przestań tuptać - powtarzali jak mantrę - przestań tuptać!!! - wrzasnął ktoś, kto miał najwięcej testosteronu (nie wiem kto to był)  tak głośno, że jeden z lufcików otworzył się zdziwiony!
    - każdy by tuptał, gdyby nosił ośmiocentymetrowe szpilki - odezwał się głos z korytarza i potuptał dalej.

  • n.n. - aż się zalogowałam, bo warto jest czasem się pośmiać. I dziwię się, dlaczego w okienkach są same chybione, bo nie ma tutaj nic obraźliwego, nic wulgarnego, nic perwersyjnego...A może własnie o to chodzi, że...potrafimy się śmiać/kwiczeć, kiedy się kogoś poniża, a nie kiedy pisze się satyryczny tekst?

    Mnie on bynajmniej nie obraża; wręcz odwrotnie. Widocznie mam inne poczucie humoru.
    Aczkolwiek warto by jeszcze nad nim popracować. :)


  • nareszcie ktoś NORMALNY!
    bernadetta!!!!!!!!!!

    tekst jest trochę prześmiewczy, ale na pewno nie obraźliwy.
    nie wiem, czy komuś chciało się zastanowić o co tej głupiej nigdy nigdy chodzi?
    Wątpię.

    ktoś z większym polotem mógłby coś z tym tekstem zrobić, ale wiesz grudzień...trudzień.
    na samą myśl ulepienia dwustu pierogów czuję niemoc, a gdzie jeszcze lepienie fajnych tekstów - może kiedyś.


    :)

  • Rzekomy strach jest na komiksowym koturnie, Jeśli miała Pani na myśli kilka osób, to dlaczego używa mojego imienia, do swojego tytułu.

    I doprawdy podejrzewa NAS Pani o lęki tak niskiej miary?
    Jeśli o mnie chodzi, korzystam z rubryk które przewidzieli twórcy tego portalu.
    Rozumiem głód "folgowania", lżenia, deprecjonowania tak osoby, jak i jej utworów.
    Proszę nie walczyć w imieniu trolli, inaczej uznam, że nie rozeznaje Pani specyfiki przepastnej, medialnej dżungli.
    Pozdrawiam, I Pogodnych Świąt.




  • bernadetta, ty jesteś urzędnikiem państwowym - tłumacz, co mnie pani Sara imputuje.

  • Sara,
    Napisałam, wytłumaczyłam, że miały to być 3 oddzielne teksty
    sorry, że TY PIERWSZA wystąpiłaś w roli głównej, ale to dlatego, że z TOBĄ miałam maxymalny kontakt, z bernadettą minimalny z maćkiem filipkiem zerowy, dlatego na szarym końcu.
    o co te dąsy, tak właściwie?
    że ośmieliłam się?
    tak, właśnie się ośmieliłam.
    bo trzy stare wygi zamykają drzwi na cztery spusty przed tuptusiem. a co może nie. śmieszne to - z mojej perspektywy, śmieszne i komiczne

  • Działa Pani spontanicznie, może nazbyt. Tekst mnie nie dotknął, przeciwnie rozczulił bezradnością. Nie dąsam się, bynajmniej. Zdumiewa nie raczej, dlaczego mając kilka wolnych chwil, nie wychodzę na taras, a piszę komentarz.
    Pani potrzebuje akcji, ja jestem zwolenniczką ładu i harmonii. Wszelkie, jak Pani była uprzejma nazwać "tuptusie..." Jakby tu rzec, są mi bardzo obojętne.
    Jednak zamykam drzwi ganku na noc, kiedyś, niech Pani sobie imaginuje" wszedł do holu dzik.
    Wszystkim Państwu Dobrych Łaskawych, Uroczych Świąt. Także, Najbardziej Pomyślnego Roku, w Dostatku i Zdrowiu.

  • * mnie raczej,

  • I o co te "spory"? Nikt nie zamyka przed nikim drzwi. "Tuptuś" nauczy się kulturalnie "stukać" obcasami, tak, żeby nie zakłócać spokoju konsumowania ogórków albo wody po nich, a wrota same się otworzą, bo też lubię ład i harmonię.

    A swoją drogą - nikt( albo i nie ) nie kazał "tuptusiowi" zakładać szpilek - to grozi załamaniem kontaktu z ziemią. A skoro je założył - niech cierpi.

    Miłego.





  • I jakby na to nie patrzeć, dodam jeszcze, tekst sam w sobie nie jest obraźliwy.
    Natomiast godne pożałowania i karalne jest, notoryczne wyzywanie kogoś..., naruszanie jego dóbr osobistych..., grożenie..., szykanowanie...

    A "tuptuś" niech się ogarnie i przeprosi, i nigdy więcej tego nie czyni, jeśli ma jeszcze mózg.
    A potem, zanim zacznie oceniać czyjeś teksty, głęboko się zastanowi, dobierze odpowiednie słowa, a potem niech wpisuje, jeśli musi.



  • nn = przede wszystkim jestem CZŁOWIEKIEM


  • bernadetta, tuptuś to podła świnia, wiemy o tym, stąd te trochę dwuznaczne szpilki.
    ale barykadowanie się przed świnią, niczego nie zmieni, wręcz przeciwnie, zacznie ryć korytarze, by dostać się do środka, więc kurde welcome Tuptuś rożen czeka xD


  • Sara, tekst chybiony to jednak cię po-ruszyło. i po co?
    niby harmonia i ład, ale kliknę Tekst chybiony, niech wie, że w tej chwili harmonijnie się wkurwiam


    tratata.

  • Więc go naucz dobrych manier i właściwej komunikacji międzyludzkiej, skoro chcesz mu pomóc.

    Wielki czas, żeby sobie uświadomił, że nie jest "świnią" ( chociaż te potrafią zachowywać się lepiej i mają wiele empatii w sobie).

    A jak ma problem z osobowością, to na terapię albo trening radzenia sobie z problemami.

    Ja się nie barykaduję - wystarczająco długo, cierpliwie i subtelnie dawałam mu do zrozumienia, że Jego zachowanie mi się nie podoba i że nie życzę sobie wulgarnych, prymitywnych, poniżających komentarzy/wpisów.
    Cóż, nie dotarło.

    A skoro nie dociera po dobroci, trzeba "przyłożyć". I to zamierzam zrobić.

    Jeśli chcesz, to go "naprawiaj", bo swojej baśnio-satyry o Berthcie jeszcze nie skończyłam.

    Na razie.

  • Szanowna nigdy nigdy
    Tekst chybiony jest z powodu mojej lojalności wobec innych osób, tam się zdeklarowanych. Nie ma nic wspólnego z "po-ruszeniem".To ja decyduję, co i kto mnie jest wstanie zirytować.
    To wszystko!

  • A u Sary w przedpokoju
    leży wielka kupa łoju;
    kupa wielka, ogromniasta,
    a szczecina ją porasta.
    - Dzik to, Saro? - Ale gdzie tam,
    to nie dzik, to bernadetta.

  • correct: w stanie
    Nieomylny znak znużenia.:)



  • hola, hola bernadetta!
    to WY powinniście zrobić to dawno temu, więc bardzo proszę nie zrzucać na mnie swojej powinności.
    to bardzo nieładnie.

    Sara, inne osoby to muchomor i nieświeża trawa, ok rozumiem, że jesteś Eko.
    też trochę jestem eko, a może echo...
    czy "To wszystko!"
    oznacza wypier papier
    w Ładzie i harmonii?
    ale ja nie mogę iść, bo to moja sala zabaw xD





  • J.J.J. - uwielbiasz być w centrum uwagi, prawda?

    I nn Ci nie pomoże. Ty po prostu musisz poczuć na własnej skórze, na żywo, co znaczy pokora, szacunek, kultura. I poczujesz.

    A teraz ciesz się, póki możesz.

  • ach, któż się podejmie resocjalizacji tuptusia?
    dostanie w nagrodę do picia Kubusia.


  • Tuptuś do kąta!!!!

  • nn - cierpliwości. Baw się dalej.

    Ale jak napiszesz mądry albo ciekawy tekst, to przeczytam i może coś napiszę - na poważnie, bo bawię się w realu.

    Zdrowych Wesołych Świąt, przyjemnej zabawy sylwestrowej, w rzeczywistym świecie.

  • W kącie u Sary już leży zwalista bernadetta.

  • cała ta dyskusja jest dość zabawna. można uznać, że każdy z uczestników znajduję jakąś wyjątkową satysfakcję z jej prowadzenia. cała sytuacja jest szczególnie zabawna, jeśli zna się genezę konfliktu. otóż swego czasu Jarocki nagrzał się na Sarę i śliniąc się jak przedszkolak zaczął jej czynić awanse. było to w sumie dość sympatyczne w swej błazenadzie. Sara mało delikatnie odrzuciła umizgi, czym uraziła ego Jarockiego. a ten zdecydowanie lepiej sprawdza się w roli prostego nienawistnika niż eleganckiego zalotnika.


  • jeżu, dostałeś kosza!
    a od bernadetty i maćka filipka też?


  • bernadetta, chyba nie sądzisz, że warto przejmować się kimś z ekranu?
    kimkolwiek...

    :)

  • b.c. - tylko, że ja tu przybyłam po prawie roku nieobecności, nie mając pojęcia, kim jest ów osobnik i zostałam w pewnym momencie zaatakowana. A na Nieszufladzie nigdy mnie nie było. I naprawdę mam dość mieszania mnie w sprawy, które mnie nie dotyczą.
    A obrażać się nie pozwolę.

    Powtórzę raz jeszcze - długo i cierpliwie czekałam. W tej chwili mam dość dowodów na uporczywe nękanie mnie. I nie ustąpię, choćby miało to trwać długo.

  • nn - ja się nie przejmuję. Ja zrobię swoje. Prędzej czy później.

    Jeżeli Tobie, nn, podoba się takie "poczucie humoru", Twoja sprawa.

    Z mojej strony to tyle.


  • każdej wszelkiej maści tuptuś czy inny zwierz, przywiązuje się do osoby, która go karmi.

    ostatnio przypomniałam sobie o Beacie Bols, która też chroniła się przed zwierzakami za zamkniętymi drzwiami, aż całkowicie zrezygnowała i się wyprowadziła, chociaż chyba z sentymentu loguje się na licie w zachwycie.

    gdyby podobało mi się poczucie humoru jeża, to nie byłoby tekstu.
    bo w zasadzie to tekst o tuptusiu.

    ale tu potrzebny jest facet, a jak wiemy prawdziwych facetów, jak na lekarstwo.

  • nn - widzę, że masz potrzebę "pogadania". Służę - wygadaj się... Czasami pomaga.

    Jak widzisz, nigdzie nie uciekłam, pomimo wielu ataków. I nie zamierzam - to ja decyduję, kiedy i gdzie chcę być.

    No gadaj...

  • to z Sara i jezem to ciekawe, imć borowiku, masz jakieś archiwum?

  • a brak możliwości komentarza jest dziwny, ale takie prawo portalu. ten txt chybiony nie jest, całkiem zgrabnie i uroczo prowadzony i nie sądzę żeby był obraźliwy, taki akurat na miarę sławy Sary, czyli lekki i z przytupem.

    Saro, uśmiechnij się troszkę


  • oj, bernadetto!
    jesteś bardzo miła :)
    wręcz ludzka od Szatana Lucka xD
    nie chcę pogadać.
    chcę zlikwidować trolling
    przybywam z przyszłości xD
    bardzo Ci dziękuję za bycie dobrą osobą. to rzadkość.



  • Grzesiek, po raz pierwszy mnie pochwalił.
    jeszcze raz to napiszę:
    Grzesiek, po raz pierwszy pochwalił mój tekst.

    po raz pierwszy. a

  • nie prawda. nie po raz pierwszy. a bernadetta ma wahy w strone M-Gerät, więc uważaj. trolli się nie pozbedziesz, i tak sporadycznie występują, w sumie. choć zwykłe chamskie odzywki fakt faktem - nuda, ale co poradzić na nudę? ziewac bedziesz?

  • właśnie, że po raz pierwszy. chyba lepiej wiem, prawda.
    nuda na portalu mi nie przeszkadza, jeśli będą wstawiane nowe teksty.
    rozśmieszyło mnie, że trójka bohaterów wstawia teksty po cichutku, zerkając zza firanki i nasłuchując, to prawda, że to spontan.
    a przecież jeż nie ma czasu, karmi dziecię.

    o co chodzi z bernadettą, że co?
    "a bernadetta ma wahy w strone M-Gerät, więc uważaj"
    co to znaczy?
    nie rozumiem.
    weź powiedz.

  • bywa nie lepsza od jeza w swej subtelności


  • jeśli chcesz rzucać kamieniami, to jestem gotowa, bo też nie jestem lepsza od jeża.
    ani Ty.

    chociaż, jeśli o mnie chodzi, to jednak są pewne różnice.

  • ale czy ja twierdzę że jestem? chyba tylko tym , że nazywam się tak jak się nazywam, choć to równie anonimowe w sumie



  • ciiiiiiiii
    cichutko lulajże lulaj
    do jeża się tulaj.
    :)

  • no bez takich, on brzydko pachnie. paszkwilem


  • Grzesiek,
    wiem dlaczego podobał ci się mój tekst.
    i w dodatku pierwszy raz, bo uważasz, że reszta to beznadzieja.
    więc dlatego, że główną bohaterką była Sara.
    :)

  • coś w tym jest zaiste


  • uważasz, że moje teksty są badziwne? ogólnie do dupy?!

    to, nie mamy o czym rozmawiać.
    żegnam.


  • nie, uważam, że wszystkie które mi się podobały miały w tle piękna kobietę



  • se wstawię TU, bo dotyczy tego, co powyżej:

    Forum -Trzoda

    Jan Jeż Jarocki

    Długoletnia użytkowniczka tego portalu, pani Sara Bergmann, zaopiniowała jeden z wstawionych tu wczoraj utworów używając okienka opatrzonego sformułowaniem "tekst chybiony". Zapytana przez autorke tekstu o powód tej niepochlebnej opinii, odpowiedziała z rozbrajającą szczerością:

    "Tekst chybiony jest z powodu mojej lojalności wobec innych osób, tam się zdeklarowanych. Nie ma nic wspólnego z "po-ruszeniem".

    Czy ktoś ma jeszcze wątpliwości co do istnienia w Liternecie koterii, TWA i grup nacisku? "Tekst chybiony" - to często nie ocena wartosci literackiej wiersza, lecz kumoterska zagrywka i chęć dogryzienia niepokornym.
    Nie ma istotnego znaczenia, ze autorka tego wyznania jest osobą czesto reagującą histerycznie, w ogóle niezbyt obytą i niechlujną w swoich wypowiedziach. To namacalny dowód pokrętnych poczynań wielu użytkowników portalu. I miesza się do tego piękne słowo lojalność! Podle.

    19 grudnia 2017, 16:07:29


    TWA, WA, A
    to wiemy.

DODAJ KOMENTARZ: Skasowanych treści nie można komentować